Wiklina to materiał, nie gotowy wzór

Wiklina kojarzy się z koszem na zakupy, ale jest przede wszystkim materiałem: giętkimi pędami wierzb, które można przeplatać. Kosze różnią się wielkością, kształtem i przeznaczeniem. Inaczej projektuje się lekki koszyk do noszenia drobiazgów, a inaczej pojemny kosz, który ma stać na podłodze. Sposób plecenia musi odpowiadać temu, jak przedmiot będzie używany.

W Polsce wyplatanie z wikliny ma długą tradycję, związaną zarówno z codziennymi potrzebami gospodarstw, jak i z pracą wyspecjalizowanych rzemieślników. Jednym z miejsc kojarzonych z tym rzemiosłem jest okolica Rudnika nad Sanem. Nie oznacza to jednak jednego „polskiego” wzoru kosza: warsztaty mogą różnić się formą, splotem i sposobem wykończenia. Warto oglądać te różnice bez zakładania, że każdy kosz wiklinowy powstaje identycznie.

Od pędu wierzby do materiału do plecenia

Praca zaczyna się od wyboru pędów. Do wyplatania potrzebne są odpowiednio długie i sprężyste pręty, możliwie dopasowane grubością do planowanej części kosza. Grubsze mogą tworzyć elementy konstrukcyjne, cieńsze sprawdzają się w gęstszym splocie. Rzemieślnik sortuje materiał, bo przypadkowe łączenie bardzo różnych prętów utrudnia uzyskanie równej, stabilnej formy.

Wygląd wikliny zależy także od obróbki. Pędy mogą zachować korę albo zostać jej pozbawione; stosuje się również przygotowanie z użyciem ciepła, które zmienia barwę materiału. Nazwy handlowe i odcienie bywają różne, dlatego sam kolor nie wystarcza do oceny jakości kosza. Ważniejsze jest to, czy pręty są odpowiednio przygotowane do gięcia: zbyt suche mogą pękać podczas pracy, a nierównomiernie przygotowane trudniej ciasno ułożyć.

Jak kosz zyskuje dno, ścianki i uchwyt

Wyplatanie zwykle zaczyna się od dna. Pręty tworzą jego szkielet, a kolejne są wokół niego przeplatane. Już na tym etapie liczy się regularność: dno powinno odpowiadać zamierzonemu kształtowi i dawać koszowi pewne oparcie. Następnie ustawia się pręty prowadzące ścianki, często nazywane osnową, i przeplata między nimi materiał tworzący boki. Plecionkarz stopniowo nadaje całości szerokość i wysokość.

Przy górnej krawędzi trzeba zakończyć wystające pręty tak, by brzeg był spójny i nie rozpadał się przy używaniu. Jeśli kosz ma uchwyt, jego osadzenie jest równie istotne jak sam splot ścianek: to miejsce przenosi obciążenie podczas noszenia. Kosze mogą mieć prosty lub bardziej ozdobny brzeg, pojedynczy pałąk albo boczne uchwyty. Ozdoba nie zastępuje jednak solidnego połączenia elementów.

Po czym poznać trwały kosz

Najpierw obejrzyj konstrukcję, a nie tylko kolor i kształt. Postaw kosz na równej powierzchni i sprawdź, czy stoi stabilnie. Przyjrzyj się dnu: czy pręty są dobrze związane, a splot nie ma dużych, przypadkowych prześwitów? Delikatnie dotknij ścianek. Powinny tworzyć zwartą całość, choć pewna elastyczność jest naturalną cechą wikliny. Pojedyncze różnice w odcieniu czy grubości prętów nie muszą być wadą ręcznie wykonanego przedmiotu.

Zwróć uwagę na brzeg i uchwyt. Końcówki prętów nie powinny wyraźnie odstawać ani zahaczać o dłonie i tkaniny. Uchwyt powinien być mocno połączony z korpusem, bez widocznego luzu. Jeśli kosz ma służyć do noszenia cięższych rzeczy, wybierz model o odpowiednio mocnej konstrukcji i szerokim, wygodnym chwycie. Nawet starannie wykonany kosz ma jednak granice wytrzymałości; przeciążanie uchwytu może skrócić jego życie.

Prosta pielęgnacja na co dzień

Wiklina dobrze sprawdza się w codziennym użytkowaniu, lecz nie lubi długotrwałego zawilgocenia. Mokry kosz warto opróżnić i pozostawić do wyschnięcia w przewiewnym miejscu, z dala od silnego źródła ciepła. Do zwykłego czyszczenia często wystarcza miękka szczotka lub lekko wilgotna ściereczka; przed ponownym schowaniem przedmiot powinien całkowicie wyschnąć. Przechowywanie ciężkich rzeczy stale w jednym miejscu może z czasem odkształcić dno lub ścianki.

Oglądanie wiklinowego kosza z bliska pozwala dostrzec, ile decyzji kryje się w prostym przedmiocie: dobór prętów, napięcie splotu, kształt brzegu i sposób osadzenia uchwytu. Przy wyborze warto więc pomyśleć nie tylko o tym, czy kosz pasuje do wnętrza, ale też co ma przenosić i gdzie będzie przechowywany. To najlepszy punkt wyjścia do znalezienia przedmiotu, który będzie służył przez długi czas.

Wróć do kategorii ↗