Dwie strony, jeden utkany wzór

W zwykłej tkaninie łatwo wskazać stronę, która najlepiej pokazuje wzór. Przy tkaninie dwuosnowowej warto od razu zajrzeć także na drugą. Motyw jest na niej równie czytelny, lecz układ barw się odwraca: to, co po jednej stronie jest ciemne, po drugiej staje się jasne. Nie są to dwa osobne obrazki naniesione na gotowe płótno. Obie strony powstają jednocześnie na krośnie.

Nazwa techniki podpowiada część rozwiązania. Osnowa to nici rozpięte wzdłuż krosna, a wątek to nici przeprowadzane przez nie w poprzek. W tkactwie dwuosnowowym pracują dwa układy osnowy oraz dwa układy wątku. Dzięki nim można tworzyć dwie warstwy o odmiennych kolorach. O tym, jaki kształt zobaczymy na powierzchni, decyduje sposób, w jaki warstwy łączą się i zamieniają miejscami.

Jak nici tworzą kształt

Wyobraźmy sobie tkaninę złożoną z jasnej i ciemnej warstwy. Tam, gdzie na wierzchu pozostaje warstwa jasna, widzimy jasne tło. Aby pojawił się ciemny fragment motywu, tkaczka lub tkacz odpowiednio wybiera nici i wyprowadza na wierzch warstwę ciemną. Pod spodem zachodzi zmiana odwrotna. Granica między tymi miejscami staje się konturem wzoru.

Dlatego wzór nie znika po odwróceniu tkaniny. Na drugiej stronie kolory układają się przeciwnie, choć zarys motywu pozostaje rozpoznawalny. Nie jest to haft: kolorowych kształtów nie doszywa się później igłą. Nie jest to również nadruk, który pokrywa jedynie powierzchnię. Motyw należy do konstrukcji samej tkaniny i rośnie wraz z każdym kolejnym fragmentem pracy na krośnie.

Takie wyjaśnienie opisuje zasadę, ale nie oddaje całej pracy rąk. Utrzymanie czytelnego konturu wymaga uważnego wybierania nici i pilnowania, gdzie jeden kolor ma ustąpić drugiemu. Nawet powtarzalny motyw trzeba prowadzić konsekwentnie, aby jego części zachowały właściwe proporcje.

Podlaski charakter bez jednego obowiązkowego motywu

Tkaniny dwuosnowowe są mocno kojarzone z Podlasiem, szczególnie z tradycją tkacką okolic Janowa w powiecie sokólskim. Warto pamiętać o tym dopowiedzeniu: chodzi o podlaski Janów, nie o Janów Podlaski. Technikę stosowano między innymi do tkania dekoracyjnych tkanin użytkowych. Dawne i współczesne prace mogą się jednak różnić kompozycją, kolorystyką oraz przeznaczeniem.

Na tkaninach można spotkać motywy geometryczne, roślinne, zwierzęce czy sceny z postaciami. Nie istnieje jeden wzór, który musiałby znaleźć się na każdej pracy, by była „prawdziwie podlaska”. Równie istotne są sposób tkania, umiejętność zaplanowania kompozycji i decyzje osoby pracującej przy krośnie. Oglądanie różnych wyrobów obok siebie pozwala dostrzec zarówno wspólną technikę, jak i indywidualny styl.

W tradycyjnym tkactwie ważną rolę odgrywała wełna, lecz przy poznawaniu konkretnego przedmiotu nie warto zakładać jego składu na podstawie samego wyglądu. Jeśli informacja o materiale jest istotna, najlepiej odczytać opis pracy albo zapytać jej twórcę.

Jak oglądać tkaninę, żeby zobaczyć więcej

Zacznij od porównania obu stron. Wybierz niewielki fragment motywu, na przykład liść lub kontur zwierzęcia, i sprawdź, jak zmieniają się jego barwy po odwróceniu tkaniny. Potem przyjrzyj się granicom kolorów. To właśnie tam najłatwiej wyobrazić sobie pracę potrzebną do przeprowadzenia nici między warstwami. Z większej odległości zobaczysz całą kompozycję, z bliska — jej tkacką budowę.

Jeśli oglądasz tkaninę w pracowni, muzeum lub na wystawie, zwróć uwagę również na jej format i sposób prezentacji. Wzór pomyślany na duże nakrycie działa inaczej niż motyw oglądany na małej próbce. Nie trzeba znać nazw wszystkich splotów, by docenić tę różnicę. Wystarczy pamiętać, że w tkaninie dwuosnowowej obraz nie leży na materiale: jest z nim utkany.

Wróć do kategorii ↗